Ogród Bajek - Na co należy się przygotować?

Cześć! W dzisiejszym poście opowiem Wam o kolejnym miejscu, które odwiedziłam podczas pobytu w Kotlinie Kłodzkiej.


Wybierasz się do Ogrodu Bajek? Koniecznie to przeczytaj!
Kiedy byłam w Międzygórzu, postanowiłam zawitać do Ogrodu Bajek. O miejscu tym czytałam wcześniej kilka informacji w internecie oraz oglądałam wiele zdjęć. Do Międzygórza pojechałam tak naprawdę, żeby zobaczyć Wodospad Wilczki, ale z racji tego, że szlak prowadzący do Ogrodu Bajek przebiegał obok wodospadu, stwierdziłam, że opłaca się tam pójść. Na początku droga prowadziła po schodach i mostkach nad górskimi strumykami. Krajobrazy dookoła bardzo mi się podobały. Kiedy doszłam do wodospadu, zrobiłam małą przerwę na podziwianie widoków i robienie zdjęć. Właśnie tam zobaczyłam tabliczkę ze strzałką wskazującą w kierunku kolejnych schodów, na której widniał napis "OGRÓD BAJEK". Była też napisana długość trasy, która wynosiła ok. 6km. Weszłam. Było ciężko, bo już sporo schodków miałam za sobą. Po pokonaniu wszystkich zobaczyłam kolejny drogowskaz. Tym razem strzałka wskazywała na kamienistą drogę pod górę. Byłam już wyczerpana drogą i odechciewało mi się wchodzić dalej, ale pomyślałam, że pewnie jest już niedaleko. Cieszyłam się, że nie muszę już wchodzić po stromych schodach. Szłam dalej, tak jak prowadził szlak. Po pewnym czasie zaczęłam tęsknić za schodami, którymi szłam wcześniej. Kamienie leżące na drodze nie tylko utrudniały sprawne wchodzenie, ale sprawiały też jeszcze większy ból nóg. Szlak był raczej łagodny, ale zdarzały się także bardziej strome odcinki. Do tego wszystkiego doszła jeszcze wysoka temperatura powietrza. Już nawet przestałam zachwycać się widokami. Kiedy po około 2 godzinach spaceru (w zasadzie męczarni) doszłam na szczyt, moim oczom ukazał się maleńki ogródek z drewnianymi figurkami niewielkich rozmiarów. Pierwszą moją reakcją na to był śmiech. Zadawałam sobie pytania: Co to w ogóle jest? Czy to są jakieś żarty? Niestety to nie były żadne żarty. To był najprawdziwszy Ogród Bajek.
W ogrodzie znajdują się rzeźby ludowe wykonane z drewna. Niestety bardzo różnią się one od tych ukazanych na fotografiach w internecie. Widać, że niektóre figurki dużo przeszły. Przykładem jest Maja i Gucio, którym brakuje po jednej ręce, czy też Koziołek Matołek bez kawałka kopytka. Oczywiście są też bardzo zadbane postacie, takie jak Kot w Butach lub Różowa Pantera.


Po wyjściu z ogrodu zrobiłam sobie przerwę na coś do jedzenia. To był najbardziej wyczerpujący spacerek, na jakim kiedykolwiek byłam. Musiałam też pamiętać o tym, że jeszcze czekała mnie droga powrotna...
Podsumowując, nie polecam odwiedzać Ogrodu Bajek, chyba że naprawdę jesteście miłośnikami górskich wędrówek. W dodatku, żeby tam wejść trzeba kupić bilet wstępu, a jeśli wyjdziecie poza "bramę", bilet staje się nieważny i nie macie ponownego wstępu (jeśli kupicie drugi bilet, to wstęp macie 😉). Ja byłam bardzo rozczarowana tym miejscem, ponieważ myślałam, że będzie to jakiś większy ogród z dużo większymi rzeźbami.

Trochę się rozpisałam, ale mam nadzieję, że dzięki temu łatwiej podejmiecie decyzję dotyczącą odwiedzania tego miejsca 😊 Jednak mimo tego uważam, że wyprawa wcale nie była najgorsza 😜

Komentarze

  1. Bardzo fajne miejsce :3 Super blog, czekam na więcej postów ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że blog się podoba 😊😊 Pozdrawiam 😚

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Wambierzyce

Post o wszystkim i o niczym...

"Listy do M 3" - Recenzja