Smaki Wrocławia
Dzisiaj na chwilę przerwiemy naszą wycieczkę po Wrocławiu i zajmiemy się kuchnią. Nie będzie to jednak typowy post, jaki możecie znaleźć na blogach kulinarnych. Zero przepisów, zero porad kulinarnych, jedynie zdjęcia potraw i krótka ich "recenzja", jeśli w ogóle można recenzować dania.
Jak niektórzy z Was już pewnie wiedzą, jestem na diecie bezglutenowej, więc potrawy, które jadłam były oczywiście bez glutenu.
1. Zupa Pizza - sama wymyśliłam nazwę tej potrawy, ponieważ smakowała ona jak pizza. Nie jestem ekspertem, ale wydaje mi się, że był to ala sos do pizzy, w którym znajdował się ser rozpływający się w ustach. Wszystko było doprawione bodajże bazylią.
2. Sałatka - przepyszna, a przede wszystkim zdrowa. Znajdowały się w niej świeże warzywa: pomidory, papryka, ogórki, cebula, kapusta oraz czarne oliwki. Całość była polana sosem ziołowym, który dobrze smakował w połączeniu z warzywami.
3. Faszerowana Papryka - jadłam ją w Galerii Handlowej Sky Tower. W środku była faszerowana mięsem, a na zewnątrz znajdował się przypieczony ser. Jednym słowem - wyśmienita.
4. Deserek - na deser codziennie jadłam pyszne lody robione z naturalnych składników. Codziennie dostępne były inne smaki lodów. Najbardziej przypadł mi do gustu smak białej nutelli. Lodziarnia znajdowała się na Starym Rynku, więc mogłam spacerować jedząc lody.
Jak niektórzy z Was już pewnie wiedzą, jestem na diecie bezglutenowej, więc potrawy, które jadłam były oczywiście bez glutenu.
1. Zupa Pizza - sama wymyśliłam nazwę tej potrawy, ponieważ smakowała ona jak pizza. Nie jestem ekspertem, ale wydaje mi się, że był to ala sos do pizzy, w którym znajdował się ser rozpływający się w ustach. Wszystko było doprawione bodajże bazylią.
2. Sałatka - przepyszna, a przede wszystkim zdrowa. Znajdowały się w niej świeże warzywa: pomidory, papryka, ogórki, cebula, kapusta oraz czarne oliwki. Całość była polana sosem ziołowym, który dobrze smakował w połączeniu z warzywami.
3. Faszerowana Papryka - jadłam ją w Galerii Handlowej Sky Tower. W środku była faszerowana mięsem, a na zewnątrz znajdował się przypieczony ser. Jednym słowem - wyśmienita.
4. Deserek - na deser codziennie jadłam pyszne lody robione z naturalnych składników. Codziennie dostępne były inne smaki lodów. Najbardziej przypadł mi do gustu smak białej nutelli. Lodziarnia znajdowała się na Starym Rynku, więc mogłam spacerować jedząc lody.




Komentarze
Prześlij komentarz