Prochowice
Dzień dobry! Niedługo będę miała więcej wolnego czasu, więc myślę, że wtedy na blogu pojawi się więcej postów. Dzisiaj postanowiłam pokazać Wam jedno bardzo ciekawe miejsce, a mianowicie Prochowice.
Podczas powrotu z Wrocławia zatrzymaliśmy się w zajeździe, aby zjeść coś dobrego. Obiad był wyśmienity, a samo to miejsce sprawiało, że wszystko smakowało jeszcze lepiej. Obok zajazdu znajdowało się małe jeziorko; dookoła panowała cisza i spokój. Nie było nawet słychać przejeżdżających aut, mimo że droga znajdowała się stosunkowo blisko. Byłam tam tylko na obiedzie, ale miejsce naprawdę mnie urzekło.
Poniżej znajduje się jeszcze kilka zdjęć z tego miejsca. Między innymi jest to fotografia potrawy, którą podano 😉 Jeszcze jedną rzeczą, która spodobała mi się w zajeździe (pewnie dlatego, że jestem miłośniczką "czarnego sportu") były fotografie żużlowców. Wśród nich znajdowała się też tablica, na której widniało zdjęcie Tomasza Golloba oraz hasło dotyczące szybkiego powrotu do zdrowia (byłam tam tuż po tragicznym wypadku żużlowca). Całe szczęście, że wraca do zdrowia.
Podczas powrotu z Wrocławia zatrzymaliśmy się w zajeździe, aby zjeść coś dobrego. Obiad był wyśmienity, a samo to miejsce sprawiało, że wszystko smakowało jeszcze lepiej. Obok zajazdu znajdowało się małe jeziorko; dookoła panowała cisza i spokój. Nie było nawet słychać przejeżdżających aut, mimo że droga znajdowała się stosunkowo blisko. Byłam tam tylko na obiedzie, ale miejsce naprawdę mnie urzekło.
Poniżej znajduje się jeszcze kilka zdjęć z tego miejsca. Między innymi jest to fotografia potrawy, którą podano 😉 Jeszcze jedną rzeczą, która spodobała mi się w zajeździe (pewnie dlatego, że jestem miłośniczką "czarnego sportu") były fotografie żużlowców. Wśród nich znajdowała się też tablica, na której widniało zdjęcie Tomasza Golloba oraz hasło dotyczące szybkiego powrotu do zdrowia (byłam tam tuż po tragicznym wypadku żużlowca). Całe szczęście, że wraca do zdrowia.




Komentarze
Prześlij komentarz